Wrocławskie pizzerie: jaką pizzę w nich zjemy?

Wrocławskie pizzerie: jaką pizzę w nich zjemy?

Wrocław jest przepięknym miastem licznie odwiedzanym przez turystów z całego świata. Stolica Dolnego Śląska jest miastem przyciągającym także młodych ludzi. To zasługa działających tutaj licznych wyższych uczelni oraz tego, że w mieście i regionie łatwo o znalezienie atrakcyjnej pracy. Wrocław jest też miastem, które zasypia bardzo późno. Na licznych turystów czeka mnóstwo restauracji i knajpek. Nie brakuje także pizzerii. Aby zjeść dobra pizza Wrocław wcale nie trzeba długo szukać.

Continue reading
PIZZA: DANIE UWIELBIANE NIE TYLKO PRZEZ DZIECI

Pizza: danie uwielbiane nie tylko przez dzieci

Pizza to bardzo popularne danie wywodzące się z kuchni włoskiej. Zaletą pizzy jest nie tylko wyborny smak. Do jej przygotowania można użyć bardzo prostych składników. Plusem pizzy jest też to, że jest ona bardzo sycącą potrawą. Głód można zaspokoić bardzo szybko. W polskich pizzeriach wyjątkowo często podawana jest pizza rzymska. Jej cechy charakterystyczne to cienkie i chrupiące oraz stosunkowo blade ciasto.

Continue reading
Zdrowo się nawadniaj

Zdrowo się nawadniaj

Przyjrzyj się temu, co pijesz w ciągu dnia

Może się okazać, że w dużej mierze nawadniasz się słodzonymi napojami. A to w końcu też kalorie, tylko że w formie płynnej. Najlepiej zamień je na wodę lub ziołowe herbatki. Jeśli zwykła niegazowana woda ci nie smakuje, wzbogać ją o świeże owoce albo postaw na tę z gazem. O zaletach picia wody powiedziano już chyba wszystko. Nawadnia ona organizm i pomaga mu optymalnie funkcjonować. Dobroczynne działanie ziół jest również szeroko udokumentowane. A jak to jest z ilością płynów, które powinniśmy wypijać, żeby wyszło nam to na zdrowie? 2 litry? 8 szklanek? Teorii jest mnóstwo. Żadna niepoparta jednak wystarczającymi naukowymi badaniami. Ilość ta jest przecież bardzo indywidualna. Jak więc ją wyliczyć? Sprawie przyjrzeli się naukowcy z australijskiego Monash University i odkryli, że organizm sam potrafi nam subtelnie dać znać, kiedy jest wystarczająco nawodniony. Dowiedli, że mózg wysyła sygnał „stop” i zaczyna utrudniać czynność przełykania.

Szybkie tempo narzucamy sobie w wielu dziedzinach życia, również przy stole

Mimo iż dobrze wiemy, że powolne, uważne jedzenie jest dla nas zdrowsze, po prostu nie mamy na to czasu. Albo oduczyliśmy się skupiać naszą uwagę na tylko jednej, całkiem przecież monotonnej czynności, jaką jest jedzenie. Zbyt szybkie jedzenie to też szybsze problemy ze zdrowiem ‒ przede wszystkim większe ryzyko zespołu metabolicznego, wysokiego ciśnienia, cukrzyca typu 2. Dowiedli tego w 2017 roku naukowcy z japońskiego Uniwersytetu w Hiroszimie. Przebadali prawie 1100 uczestników badania i podzielili ich na trzy grupy, w zależności od tempa ich jedzenia. Po pięciu latach zbadali ponownie i największą liczbę wymienionych wyżej chorób odkryli właśnie wśród tych, którzy jedli najszybciej. Najmniejszą z kolei u tych, którzy potrafili delektować się jedzeniem. Przybrali oni też najmniej kilogramów na przestrzeni lat. Jedząc szybko, nie dajemy naszemu żołądkowi szansy na zakomunikowanie nam, że jest pełny.

Nie wychodź z domu bez śniadania

Nie wychodź z domu bez śniadania

„Jedz śniadanie jak król, obiad jak książę, a kolację jak biedak”

Najnowsze badania dowodzą, że w tym przysłowiu jest sporo słuszności. Zespół naukowców z Uniwersytetu w Tel Awiwie pod wodzą Danieli Jakubowicz dowiódł, że solidne śniadanie podkręca metabolizm, zmniejsza apetyt czy chęć na przekąski w ciągu dnia i lepiej trzyma w ryzach wagę. Poranny posiłek daje sygnał organizmowi, że dostanie on w ciągu dnia dużo kalorii, może spokojnie je spalać i nie musi odkładać ich na później. Śniadanie to nie tylko paliwo na resztę dnia, ale przede wszystkim lepsze skupienie i lepsze osiągnięcia w pracy czy w nauce. Długa nocna przerwa w jedzeniu sprawia, że w organizmie spada poziom glukozy. A wraz z tym spadkiem pogarszają się samopoczucie, wydolność fizyczna i umysłowa. W badaniach opublikowanych w „Journal of Public Health” w 2014 roku porównano wyniki w testach pamięciowych dwóch grup studentów. Zdecydowanie lepsze wyniki uzyskała ta część, która dzień zaczęła od śniadania.

Co więc jeść na śniadanie, żeby przyniosło jak najwięcej korzyści?

Warto uwzględnić w nim zboża, owoce, warzywa, produkty mleczne i tłuszcze bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe (np. orzechy, awokado, jajka, łosoś). To właśnie one powinny być podstawą twojego codziennego menu: surowe, blanszowane, pieczone, w formie sałatek czy świeżo wyciskanych soków. Przemycaj je w zupach, w sosach, w koktajlach. Zrób eksperyment i każdy obiad rozpoczynaj od zjedzenia warzyw. Długie przeżuwanie sałaty czy marchewki sprawi, że szybciej nasycisz pierwszy głód bez uczucia przejedzenia. Nie zapominaj też o kiszonkach – dbają o jelita, czyli centrum dowodzenia twojej odporności. Możliwości jedzenia warzyw i ich kombinacji jest całe mnóstwo. Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje spożywanie co najmniej 400 g warzyw i owoców dziennie, czyli minimum pięciu porcji. Tymczasem Polacy jedzą ich średnio raptem 250 g. Zachętą do podniesienia tej liczby będą może wyniki niedawnych badań, w których naukowcy z University of Warwick Medical School w Wielkiej Brytanii przebadali stan psychiczny ponad 14 tys. osób i dowiedli, że najwyższy współczynnik zdrowia psychicznego reprezentują osoby jedzące więcej warzyw.