Opalenizna bez słońca? To możliwe

Żeby nasza skóra nabrała brązowego odcienia konieczna jest melanina, która powstaje pod wpływem słońca

By ten proces był możliwie najmniejsza szkodliwy, konieczne jest stosowanie kremów z filtrem ściśle trzymając się zaleceń, mówiących między innymi o aplikowaniu ich jeszcze przed wyjściem na słońce i nakładaniu kilkakrotnie w trakcie opalania. Wiele osób wspomnianych wytycznych nie zna lub w ogóle ich nie stosuje, narażając się na wystąpienie czerniaka.  W związku z licznymi zagrożeniami, jakie niesie za sobą nadmierna ekspozycja na słońce, naukowcy pracują nad metodami opalania, które nie wymagają kontaktu ze szkodliwym promieniowaniem. Badacze z Massachusets General Hospital, poszukując substancji wspomagającej profilaktykę raka skóry, wynaleźli związek o potencjalnie przełomowym charakterze dla lubiących słoneczne kąpiele.

Inhibitor SIK pobudza skórę do wytwarzania melaniny bez konieczności wystawiania jej na szkodliwe promieniowanie UV

Mówiąc prościej zapewnia naturalną opaleniznę bez opalania. Pierwsze próby prowadzone na myszach i próbkach skóry pokazały, że jest on skuteczny nawet w przypadku bardzo jasnej karnacji, podatnej na oparzenia i znamiona. Podejrzewa się również, że inhibitor SIK może spowalniać procesy starzenia się skóry, jednak taka teza potrzebuje dodatkowego potwierdzenia.

Szybka reakcja to pewność wyleczenia

Czerniak wykryty wcześnie daje niemal stuprocentową gwarancję wyleczenia, dlatego eksperci zalecają regularne badania skóry

Zagrożeni czerniakiem powinni pamiętać, że schorzenie może rozwijać się także w błonach śluzowych i gałce ocznej. Jeśli zmiana sięga nie głębiej niż 1 mm w głąb skóry, podstawą leczenia jest stosunkowo proste wycięcie zmiany. Jeśli jednak jest ona głębsza, leczenie jest bardziej skomplikowane, a szansa wyleczenia maleje. Większość Polaków zjawia się u lekarza w chwili, gdy zmiana ma średnio 1,7 mm głębokości, przez co na ten nowotwór wciąż umiera co trzeci chory.  Ryzyko zapadnięcia na czerniaka znacząco zwiększa również opalanie się w solarium, które do niedawna dotyczyło również nastolatków. 15 września 2017 roku Sejm uchwalił prawo zakazujące korzystania z nich przez osoby poniżej 18. roku życia. Dodatkowo, w gabinetach solaryjnych muszą znajdować się ostrzeżenia informujące o szkodliwości korzystania z lamp.

Zakaz jest podyktowany dbałością o zdrowie dzieci i młodzieży w kontekście szkodliwości korzystania z solariów

Zakazy tego typu, włącznie z ograniczeniem dostępu do solariów dla młodzieży szkolnej niezależnie od wieku, zaleca także Światowa Organizacja Zdrowia, która postuluje też o ogólne ograniczenie ekspozycji na szkodliwe promieniowanie UV niezależnie od wieku.  Jak przekonują eksperci, korzystanie z solarium przed 18 rokiem życia zwiększa ryzyko zapadnięcia na raka nawet o 75 procent. Solaria dostarczają ciału zintensyfikowaną dawkę promieniowania. Zbyt częste i długie korzystanie z łóżek solaryjnych jest bardzo niebezpieczne.  Promieniowanie ultrafioletowe, które oddziałuje na skórę w solarium, jest nawet o 15 razy silniejsze niż naturalne światło słoneczne, co wiąże się ze znacznie wyższym ryzykiem zachorowania na raka skóry. W Polsce na to niebezpieczeństwo najbardziej narażeni są właśnie młodzi ludzie, ponieważ zgodnie z informacjami Polskiego Radia, średnia wieku Polek korzystających z solariów wynosi 17 lat.

Dziecięce oparzenie skórne

Słoneczne i wyjątkowo ciepłe dni maja były świetna okazją, żeby zażywać aktywności na świeżym powietrzu razem z dziećmi

Nie brakowało osób, które korzystając z dobrodziejstw pogody, poświęciły ten czas na plażowanie. Nadmiar słońca może jedna być groźny dla najmłodszych, o czym przypominają eksperci podczas VII Tygodnia Świadomości Czerniaka.  Tegoroczna kampania profilaktyczna dotycząca czerniaka koncentruje się na dostarczaniu informacji mogących pomóc zapobiec rozwojowi choroby i zauważyć jej pierwsze objawy. Choć czerniaka najczęściej kojarzy się z osobami dorosłymi, choroba ta jest potencjalnie groźna także dla dzieci, które przebywają na słońcu bez właściwej ochrony. Jak dowodzą badania, osoby, które przynajmniej raz doznały oparzenia słonecznego przed 15. rokiem życia, są aż pięć razy bardziej narażone na wystąpienie czerniaka w wieku dorosłym.

By temu zapobiec, powinniśmy przede wszystkim ograniczać ekspozycję delikatnej skóry dzieci na promieniowanie UV

Zdaniem ekspert z zakresu dermatologii dr hab. Grażyny Kamińskiej-Wiciorek, dzieci do 6. miesiąca życia w ogóle nie powinny przebywać w pełny słońcu, a do 3. roku życia mogą to robić w ograniczonym zakresie, przy zachowaniu koniecznych środków ostrożności. Mowa o stosowaniu kremów z wysokim filtrem (do 2. roku życia wyłącznie z filtrami fizycznymi, później również z chemicznymi), ubiorze zakrywającym skórę i nakryciach głowy. W gorące dni powinniśmy także unikać przebywania z dziećmi na otwartym słońcu, zwłaszcza między godziną 10:00 a 16:00, gdy świeci ono najmocniej.  Czynnikami zwiększającymi ryzyko wystąpienia czerniaka są jasna karnacja i oczy (zielone i niebieskie), a także włosy w kolorze blond lub rudym. U dzieci przebywających na słońcu powinniśmy szczególnie zwracać uwagę, czy na ich skórze pojawiają się nowe znamiona i pieprzyki bądź czy już istniejące zmieniają kolor, rozmiar lub fakturę.

Zdrowe śniadanie – z czego powinno się składać?

Dobrym źródłem węglowodanów złożonych są płatki zbożowe i pieczywo pełnoziarniste, razowe lub graham

Produkty zbożowe to nie tylko źródło węglowodanów, ale również witaminz grupy B czy też błonnika. Węglowodany to nasze główne źródło energii, a te złożone znacznie wolniej się trawią, dodatkowo w połączeniu z białkiem dają nam długie uczucie sytości. Poprawiają naszą kondycję zarówno fizyczną, jak i umysłową. Odpowiednia ilość tłuszczów powinna znaleźć się w każdym posiłku, dzięki nim nasz organizm prawidłowo funkcjonuje. Tłuszcz ułatwia wchłanianie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A,D, E i K). Nasz mózg dużo lepiej funkcjonuje, kiedy ma ich odpowiednią ilość. Aby zapewnić sobie dobrą jakość spożywanych tłuszczów w zdrowym śniadaniu, możemy używać masła dobrej jakości (oczywiście w nie za dużej ilości) lub sięgać po różnego rodzaju orzechy czy nasiona, które dostarczą cennych dla zdrowia wielonienasyconych i jednonienasyconych kwasów tłuszczowych oraz dużej dawki witamin i składników mineralnych.

Warzywa i/lub owoce powinny znajdować się nie tylko w zdrowym śniadaniu, ale też w każdym innym posiłku

Pamiętajmy, że stanowią one jedno z podstawowych pięter piramidy żywieniowej, a więc powinny być spożywane jak najczęściej i w dużej ilości. Najlepiej wybieraj warzywa świeże i sezonowe, ale nie bój się korzystać z nich w różnej formie – czy to jako dodatek do kanapek, sałatek czy też past. Warzywa i owoce są najlepszym źródłem witamin i składników mineralnych, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Unikaj popularnych płatków śniadaniowych, drożdżówek czy pączków. Zawierają one dużo cukrów prostych, które owszem, dostarczą nam szybko energii do działania, ale tak samo szybko ta energia się wyczerpie, w związku z czym chwilę po takim śniadaniu chęci do działania i siła spadają. Unikaj również obfitych tłustych śniadań, które są ciężkostrawne – spowolnią cię na samym początku dnia i nie zapewnią pozytywnej energii na jego resztę.

Zdrowe śniadanie, czyli jakie?

Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia

To dzięki niemu nasz organizm budzi się do pracy, rozpędzają się wszystkie procesy, przyspiesza metabolizm. Co w takim razie zrobić, żeby śniadanie było naprawdę zdrowe i wartościowe?  Dzięki energii i składnikom dostarczanym w tym posiłku, o ile jest dobrze zbilansowany, zapewniamy sobie odpowiednią koncentrację i skupienie. Osoby jedzące zdrowe śniadania rzadziej zapadają na choroby cywilizacyjne, takie jak cukrzyca czy choroby sercowo-naczyniowe. Rzadziej też borykają się z nadmierną masą ciała. Najlepiej skomponować takie śniadanie, które jest lekkie, ale zawiera wszystkie odpowiednie substancje odżywcze. Zdrowe śniadanie powinno dostarczyć ci 25-30 proc. dziennego zapotrzebowania na energię. Odpowiednia ilość kalorii oraz jakość śniadania zapewni ci energię dokładnie wtedy, kiedy jej potrzebujesz, bo właśnie rano wydolność psychomotoryczna jest najwyższa.  Śniadanie powinniśmy zjeść tuż po przebudzeniu. Najlepiej 30 min do godziny po pobudce.

Warto również zwrócić uwagę na to, aby śniadanie było jak najbardziej urozmaicone i zaspokajało nasze gusta smakowe

Ładnie podane i smaczne śniadanie może od samego rana wprawić w dobry nastrój! Zdrowe śniadanie powinno składać się z: pełnowartościowego białka, węglowodanów złożonych, warzyw i owoców, odpowiedniego tłuszczu. Odpowiednia ilość pełnowartościowego białka w śniadaniu zapewni energię oraz dostarczy organizmowi jego podstawowy materiał budulcowy. Spowoduje również uczucie sytości i pozwoli przetrwać do następnego posiłku bez podjadania. Aby wkomponować w śniadanie białko, sięgaj po mleko i produkty mleczne, chude wędliny, jaja czy ryby. Doskonałym wyborem na śniadanie są jogurty, ale te naturalne, bez dodatku cukrów, kefiry czy maślanki.

Ostropest – źródło cennej sylimaryny

Największym zainteresowaniem wśród badaczy i lekarzy cieszy się sylimaryna

Jest to rzadko spotykany kompleks flawonolignanów oraz flawonoid ów. Dowiedziono, iż sylimaryna wykazuje silne działanie przeciwzapalne, rozkurczowe i żółciotwórcze. Sylimaryna to również jedna z najlepszych naturalnych substancji o działaniu odtruwającym. Ma też niezwykle dobroczynny wpływ na komórki wątroby. Przede wszystkim zwiększa ich zdolności regeneracyjne, a także uszczelnia ich błony, utrudniając wnikanie do środka różnego rodzaju trucizn. Niektórzy badacze twierdzą również, że sylimaryna spowalnia replikację jednego ze szczepów wirusa HCV, który z kolei odpowiada za rozwój wirusowego zapalenia wątroby typu C. Najpopularniejsze dostępne formy ostropestu to zmielone ziarna, tabletki, a także olej z nasion ostropestu. Jak widać, spożywać go więc można na bardzo wiele sposobów, w zależności od naszych preferencji. Zmielonymi owocami ostropestu możemy posypywać owsianki, zupy, sałatki, warzywa, kanapki.

Możemy dodawać go do wypieków

Nie ma on żadnego charakterystycznego smaku, tak więc i na finalny smak dania nie powinien w żaden sposób wpłynąć. Ostropest można również przyjmować w formie naparu. 1-2 łyżeczki należy zalać niewielką ilością gorącej wody i parzyć pod przykryciem przez mniej więcej 20 minut.  Ostropest uważany jest za roślinę bardzo bezpieczną, żadne badania nie potwierdziły dotąd jego toksycznego oddziaływania na ludzki organizm. Niezależnie od tego jest to jednak roślina i, jak z każdym produktem pochodzenia naturalnego, również w tym przypadku warto zachować ostrożność i rozsądek. Najlepiej pić porcję naparu dziennie. Jedną czubatą łyżeczkę zmielonych owoców ostropestu (ok. 5 g) wystarczy zalać 1 szklanką gorącej, ale nie wrzącej wody. Jeśli natomiast chodzi o ostropest w formie tabletek, koniecznie należy przestrzegać dawki sugerowanej przez producenta na opakowaniu. Nadmierne spożycie ostropestu może wywołać efekt przeczyszczający.  Pamiętajmy też, że ostropest potrafi obniżyć poziom cukru we krwi. Ostrożnie dawkować go więc powinny osoby chorujące np. na cukrzycę czy hipoglikemię. Również osoby borykające się z niedrożnością dróg żółciowych nie powinny sięgać po ostropest – w końcu roślina ta może powodować zwiększone wydzielanie żółci. Warto też skonsultować z lekarzem ewentualne dawkowanie ostropestu, jeśli przyjmujemy leki antykoncepcyjne, przeciwlękowe, przeciwzakrzepowe czy obniżające poziom cholesterolu. Ostropest może w tych przypadkach osłabiać ich działanie.

Ostropest na wątrobę

Tę charakterystyczną kolczastą roślinę bardzo dobrze znamy z pól i ogródków

Najczęściej omijamy ją szerokim łukiem i traktujemy jak niepotrzebny chwast, a tymczasem ostropest plamisty to prawdziwy fenomen i cud natury. Szczególnie w leczeniu schorzeń wątroby – w tej dziedzinie nie ma sobie równych.  Ostropest plamisty pochodzi z rejonu Morza Śródziemnego. początku ostropest uznawany był przede wszystkim jednak za najlepszy środek ochraniający wątrobę. I z tej właściwości słynie do dziś. Nie są to tylko założenia medycyny naturalnej czy ludowa mądrość.

Zbawienne właściwości ostropestu dla wątroby mają bardzo solidne podstawy naukowe

To jedno z najlepiej przebadanych współcześnie ziół. I przy okazji jedno z najpotężniejszych, najbardziej dobroczynnych dla organizmu. W Niemczech na przykład ostropest plamisty został oficjalnie wpisany na listę leków pomocniczych w leczeniu marskości wątroby i jej stanów zapalnych.  Ostropest to nie tylko niezwykłe właściwości regenerujące wątrobę. Spektrum jego działania jest bardzo szerokie. Wykazuje działanie przeciwnowotworowe oraz detoksykujące, reguluje poziom cholesterolu, utrzymuje prawidłowe stężenie glukozy we krwi, dba o układ krwionośny, pomaga w leczeniu cukrzycy typu II, jest też świetnym remedium na problemy ze skórą, np. z łuszczycą . Obniża również  poziom trójglicerydów we krwi. Przetwory z owoców ostropestu wykazują właściwości wspomagające trawienie oraz poprawiające łaknienie.   Na początek przyjrzymy się na chwilę wątrobie. Spełnia mnóstwo funkcji dla organizmu, ale nas interesuje przede wszystkim jedna jej umiejętność. Filtruje ona krew, dzięki czemu neutralizuje szkodliwe dla całego organizmu substancje: leki, metale ciężkie, alkohol i inne używki. Cecha ta sprawia, że organ ten stale narażony jest na przeróżne uszkodzenia. Współczesny styl życia i nasza dieta nie ułatwiają wątrobie życia. Dlatego tak istotna jest troska o wątrobę i wzmocnienie jej filtrujących właściwości. Lecznicze właściwości ostropest zawdzięcza swoim owocom – niepozornym, niewielkim, szarobrązowym niełupkom. To właśnie one zawierają drogocenne dla zdrowia sylimarynę, fitosterole, flawonoidy, garbniki, kwasy organiczne, witaminy C i K, kwas linolowy i sole mineralne.

Sklepikowa rewolucja pomoże zębom

Jedną z najważniejszych przyczyn dziecięcych problemów z próchnicą, obok niewłaściwej higieny jamy ustnej, jest niezdrowe odżywanie, ze szczególnym uwzględnieniem nadmiaru cukru w diecie.

Odpowiedzią również na ten problem była zmiana asortymentu sklepów szkolnych, z których w 2016 roku zniknęły miedzy innymi słodzone napoje. Od te pory uczniowie kupią w nich surówki i sałatki, zbożowe produkty śniadaniowe, warzywa i owoce (również suszone), nasiona, bezcukrowe gumy do żucia oraz czekoladę o zawartości minimum 70 proc. kakao. W przypadku napojów w grę wchodzi mleko zwykłe lub jego roślinne odpowiedniki, produkty mleczne, takie jak kefir, jogurt, maślanka, mleko smakowe, zsiadłe i serwatka, a także ser twarogowy czy serek homogenizowany bądź ich roślinne odpowiedniki.

Poza tym, na listę trafiły soki owocowe i owocowo-warzywne, koktajle na bazie mleka, woda oraz napoje na jej bazie

Jeżeli szukasz informacji na temat podobnego rozwiązania to zdecydowanie powinieneś przejrzeć dostępne w Internecie możliwości, a dzięki nim dowiecie się, co dla was będzie najlepsze. Wykorzystanie możliwości internetowych pozwala znacząco oszczędzić czas. Zdecydowanie warto korzystać z podobnych wariantów, które zdobywają coraz to większe zainteresowanie.

To powinieneś wiedzieć

Zgodnie z szacunkami NFZ, problemy na tym tle ma aż połowa dzieci w tym wieku, a wśród osiemnastolatków ten odsetek wynosi aż 90 procent

Wśród głównych przyczyn ubytków wskazuje się na niewłaściwy sposób odżywiania i pielęgnacji zębów. W przypadku najmłodszych dzieci mowa między innymi o wzbogacaniu ich pokarmów dodatkowym cukrem, karmieniu butelką bez późniejszego umycia zębów, a także zbyt częstego spożywania słodyczy i słodkich napojów.

Obecnie jedynie 40 proc. trzylatków ma właściwie czyszczone zęby – powinny być szorowane dwa razy w ciągu dnia przez osobę dorosłą

 Choroby jamy ustnej wpływają nie tylko na estetykę zębów, ale również na szereg innych schorzeń, takich jak cukrzyca, choroby serca, rak trzustki czy zapalenie płuc. W przypadku dzieci należy pamiętać także o aspektach psychologicznych wpływających na budowanie pewności siebie w grupie rówieśników, co jest trudne, jeśli dziecko nie może np. szeroko się uśmiechnąć.

Nowy pomysł na opiekę stomatologiczną uczniów

Na tym jednak nie kończą się rządowe starania o poprawę opieki stomatologicznej dzieci

Na rozpatrzenie przez posłów czeka projekt ustawy o opiece zdrowotnej nad uczniami, który przewiduje miedzy innymi poszerzenie liczby placówek świadczących pomoc dentystyczną o gabinety współpracujące ze szkołą. Planowana ustawa o zdrowiu dzieci i młodzieży ma uregulować także kwestie związane z obecnością w szkole lekarzy i pielęgniarek. Obecnie jedynie 9 na 27 tys. polskich szkół utrzymuje gabinety pielęgniarskie, a zaledwie około 1,5 tys. zatrudnia lekarzy lub stomatologów. Po wejściu w życie ustawy szkoła ma być integralną częścią systemu ochrony zdrowia dzieci, koordynowaną we współpracy z zespołem Podstawowej Opieki Zdrowotnej.

Wspomniana ustawa również ma zacząć obowiązywać na początku przyszłego roku szkolnego

Przyczyną ich zniknięcia były zbyt wysokie wymagania NFZ dotyczące możliwości uzyskania kontraktów. Gabinety były przestarzałe i pozbawione specjalistycznego sprzętu, przez co ich konkurencyjność spadła, a utrzymywanie ich bez umowy z Funduszem nie miało ekonomicznego sensu. Dzięki planowanej ustawie o zdrowiu dzieci i młodzieży ten stan rzeczy ma się zmienić, a gabinety będą dofinansowywane z budżetu państwa i gminnej kasy. Rząd ma zapewnić pieniądze na zatrudnienie szkolnych dentystów, natomiast po stronie gmin leżeć ma zapewnienie lokali oraz sprzętu.